Tylko w Stanach Zjednoczonych co godzinę zużywa się 2,5 miliona plastikowych butelek. Naukowcy pracują nad rozwiązaniem problemu zalewającej nas góry plastiku.Jednym ze sposobów może być zastosowanie specjalnego pieca na śmieci, który przetwarzałby je w energię. Nad prototypem takiego urządzenia pracują właśnie studenci z Northeastern University w Bostonie.
W procesie przetwarzania maszyna nie emitowałaby szkodliwych substancji oraz nie wytwarzałaby trudnym do przerobienia odpadów. Składałaby się z dwóch komór – w pierwszej śmieci byłyby oczyszczane i segregowane (wstępne przygotowanie do przetwarzania), a w drugiej spalane za pomocą specjalnej technologii.
Zespół studentów pracuje pod kierunkiem profesora Yiannisa Levendisa, który od ponad 20 lat zajmuje się zagadnieniem bardziej ekologicznego i efektywnego spalania odpadów. Wprowadzenie nowej technologii pozwoliłoby – jak szacują badacze – na zaoszczędzenie 1,7 miliona listów ropy w samym Stanach Zjednoczonych przy założeniu, że całość wyprodukowanego plastiku trafiałaby do utylizacji. Jak mówi profesor Levendis, „głównym celem projektu było dążenie do opracowania czystych, ekonomicznych źródeł w obliczu kurczących się zapasów paliw kopalnych. Urządzenie pomoże także pozbyć się tych nieulegających biodegradacji odpadów z tworzyw sztucznych, które nie mogą być poddane recyklingowi.” W przyszłości takie małe spalarnie mogłyby wchodzić w skład wyposażenie ekologicznego domu.