Każdy aspekt ludzkiej działalności wiąże się z jakąś ingerencją w środowisko naturalne. Nasze działania są mniej lub bardziej destrukcyjne dla środowiska, ale możemy starać się takiemu stanowi rzeczy przeciwdziałać. Jeśli chodzi o obszar związany z budownictwem, możemy wpływać na zmniejszenie zużycia energii i wody. W Polsce od stycznia 2009 obowiązuje certyfikat energetyczny dla wszystkich nowych nieruchomości, a także dla budynków wynajmowanych. Certyfikat wystawiany jest przez niezależnego eksperta (audytora z licencją) na podstawie oceny energetycznej, czyli po obliczeniu zapotrzebowania budynku na energię związaną z centralnym ogrzewaniem, ciepłą wodą użytkową, wentylacją i oświetleniem (w przypadku budynku użyteczności publicznej). Takie świadectwo energetyczne ważne jest przez dziesięć lat.
W Stanach Zjednoczonych z kolei wystawiane są certyfikaty „zielonego budynku” (w 2000 roku stworzono tutaj system LEED – Leadership In Energy and Enviromental Design, który lansuje modę na ekologiczne projektowanie, budowanie i użytkowanie budynków). Koszty wzniesienia „zielonej nieruchomości” są wyższe niż w przypadku tradycyjnego budowania (średnio o 10%), ale szybko się zwracają dzięki niskim kosztom użytkowania.
Warto więc, pamiętając o środowisku i o nas jako jego integralnej części, zastanowić się nad wyborem alternatywnego sposobu budowania.